Prognozy i wróżby na 2010

Prognoz na 2010 było pewnie dużo, w kontekście ostatnich tragicznych wydarzeń oraz nadchodzących wyborów. postanowiłam podzielić się przemyśleniami odnośnie trzech: astrologa pana Piotra Piotrowskiego, jasnowidza pana Krzysztofa Jackowskiego oraz swojej własnej.

W styczniowym numerze NŚ opublikowano bardzo obszerną prognozę astrologiczną dla Polski i świata, pióra pana Piotra Piotrowskiego. Pan Piotr specjalizuje się w astrologii wydarzeniowej, jego prace można zobaczyć na blogu piotrpiotrowski.blog.onet.pl

Nie będę przytaczała i komentowała całej tamtej prognozy, a jedynie dość interesujące fragmenty.

DUCHOWA OFIARA

(…) Na niebie pojawią się wyjątkowe, przełomowe i rewolucyjne konfiguracjie planet, czyli takie, które wskazują na potężne gruntowne zmiany. Już w styczniu Jowisz opuszcza znak postępowego Wodnika i przesuwa się do spirytualnych Ryb, co symbolizuje duchową ofiarę, potrzebę dopasowania się do nowych warunków, a także wzrost znaczenia religii, zwłaszcza chrześcijańskiej, jak też szacunek dla podstawowych wartości etycznych. (…) Niewykluczone więc, że i tym razem powstaną nowe organizacje stojące na straży idealistycznie pojmowanego prawa, zarówno w wymiarze religijnym, jak i społecznym.

Dalej pan Piotr mówi o religii, ponieważ wejście Jowisza do Ryb z tym właśnie skojarzył w pierwszej kolejności. Dziś już wiemy o jaką duchową ofiarę i odnowę chodzi, jak proces. Smoleńsk. Śmierć pana Prezydenta oraz innych ludzi którzy byli w tym samolocie w niesamowity sposób wpłynęła na nas, Polaków. Dokonało się coś naprawdę niezwykłego i bezprecedensowego, w świadomości mas nastąpił jakiś przełom, zwrot, coś drgnęło. Może w gazetach i mediach mainstreamowych tego aż tak nie podkreślają, ale wystarczy zobaczyć co się dzieje na forach dyskusyjnych, co piszą niezależni komentatorzy na blogach, albo po prostu… spojrzeć wgłąb siebie. Ta tragedia dotknęła każdego z nas i każdy z nas czuje i wie, że świat od  10 kwietnia nie jest, ani nie będzie taki sam. Na usta ludzi wróciły słowa takie jak patriotyzm, Bóg, Honor, Ojczyzna. W tych niezwykłych dniach znów poczuliśmy się jednym Narodem! A jeszcze nie tak dawno… ech, sami państwo wiecie.

Jeśli chodzi o wybory prezydenckie, na moje oko pan Piotrowski osobiście zawsze preferował Donalda Tuska, a śp. Lecha nie lubił. Dało się wyraźnie odczuć, ponieważ jakiego by horoskopu nie robił, zawsze wieszczył zwycięstwo, rację i chwałę PO…  W kontekście prywatnych preferencji  politycznych trudno ocenić czy  prognoza na 2010 aby na pewno była tak obiektywna jak powinna. No cóż, mniejsza o to, każdy ma prawo do własnych opinii. W każdym razie w styczniowej publikacji NŚ czytamy:

„W roku 2010 odbędą się przecież wybory prezydenckie, a poprzedzająca je kampania okaże się wyjątkowo brutalna. Lech Kaczyński odda władzę, a jego miejsce zajmie przypuszczalnie Donald Tusk, chociaż Prawo i Sprawiedliwość od dawna dwoi się i troi, by notowania Platformy Obywatelskiej spadły, a przez to szanse na prezydenturę Tuska zmalały. Nie znamy jeszcze kandydatów na najwyższy urząd w państwie, trudno więc w tej chwili o konkretne prognozowanie. Gdyby jednak Donald Tusk zdecydował się na udział w wyborach, jego zwycięstwo byłoby murowane, i to z kilku powodów.”

I tu pan Piotr wymienia owe przyczyny astrologiczne. Dziś już wiemy, że  Tusk nie wystartuje w wyborach i siłą rzeczy prezydentem nie będzie, pana Lecha Kaczyńskiego zaś nie ma wśród żywych… Dodam że pan Piotrowski zrobił naprawdę dużą analizę i poruszył też wiele wiele innych spraw. Wczytam się jeszcze w ten tekst, jeśli coś ciekawego odnajdę możliwe że o tym napiszę. :)

A co mówił jasnowidz Krzysztof Jackowski? W jego wizjach też zawsze jest trochę zamieszania i rzeczy nietrafionych, dlatego skupię się na stwierdzeniach kluczowych.

„Jednego jestem pewien, że ten prezydent, który jest, nie będzie już prezydentem. Tak jak jego brat – premierem.”

Trzy pierwsze miesiące będą złe dla premiera Donalda Tuska. (…)  Nie twierdzę, że będzie dymisja, ale na pewno jakieś trzęsienie ziemi.

W rządzie też będzie się działo – widzę jakieś odejścia ministrów. Konieczna będzie szybka zmiana budżetu, odejście od założeń, i to stanie się na początku roku. Sytuacja będzie bardzo niekorzystna dla rządu i dla ministra finansów też.”

Niestety nie mogę odnaleźć teraz tamtych słów i ich zacytować, ale pamiętam że pan Krzysztof wyraził się bardzo precyzyjnie, iż prezydentem nie będzie ani pan Tusk, ani pan Lech Kaczyński. Utkwiło mi to w pamięci, ponieważ sama także rozkładałam karty i pytałam o wybory…  dla mnie również bardzo jednoznacznie wychodziło że Tusk wcale prezydentem nie będzie, a co do pana Lecha Kaczyńskiego…

Teraz będzie ciekawe. Jak już wspominałam gdzieś w komentarzach, dla pana Tuska wyciągnęłam wówczas karty X Koło Fortuny oraz V Monet, co jednoznacznie skojarzyło mi się z losowymi sprawami które zupełnie go zdyskwalifikują. Jak by nie patrzeć wbrew temu co sugerują niektóre media, po smoleńskiej katastrofie pan Tusk stracił poparcie, gdyby zdecydował się startować miałby liche szanse.

Natomiast odnośnie pana Lecha Kaczyńskiego w noworocznej wróżbie pojawiła się… II KIELICHÓW. Oczywiście jako że nie jest to mocna karta, od razu uznałam że pan Lech wyborów nie wygra. Coś mi wszak świtało i kołatało się po głowie o bracie Jarosławie…  Czemu? A proszę spojrzeć na II Kielichów:

Obraz przedstawia dwie osoby, ogólny sens tej karty to ludzie których łączy więź emocjonalna i/lub duchowa. II Kielichów można rozumieć jako braci. Karty nie wskazały wprawdzie tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego (bo i nie pytałam jego losy), ale jak widzimy w kontekście wyborów nawiązały do braterstwa, wspólnych idei… W styczniu pomysł że w wyborach zamiast Lecha Kaczyńskiego wystartuje jego brat bliźniak Jarosław, był zbyt abstrakcyjny by brać go pod uwagę. Nie wchodziłam głębiej w temat, uznałam tylko że Lech Kaczyński nie wygra, oraz że wybory będą wiązały się z jego bratem i on odegra w nich jakąś rolę.

Właściwie można powiedzieć, że usłyszałam dzwon, ale nie pojęłam w którym kościele bije…

_____

Post Scriptum. Nie sprawdzałam wówczas szans innych kandydatów, ponieważ nie było wiadomo kto w ogóle wystartuje. Może w najbliższym czasie pokuszę się o wróżbę? Niczego nie obiecuję, zobaczymy.

Powiązane posty:

  1. Czym się różni proroctwo od wróżby?
  2. Smoleńska tragedia okiem Tarota, cd.
  3. Czy wróżka lub jasnowidz może przewidzieć numery lotto?

This entry was posted in Wróżby and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

4 Responses to Prognozy i wróżby na 2010

  1. beti says:

    Ja też czytałam horoskop pana Piotra i rzuciło mi się w oczy że jest taki nieprzyjemny w odbiorze, stronniczy. Czytałam też gdzieś inny horoskop dla kraju na 2010 rok. Niestety nie mogę sobie przypomnieć gdzie i go znaleźć, ale kojarzę że pisało coś o ważnym i wstrząsającym zdarzeniu w kwietniu. Niestety nie pamiętam więcej. Czytałam to nie zwracając większej uwagi… ot ciekawostka, zawsze byłam bowiem nastawiona sceptycznie do takich horoskopów. Dopiero gdy dotarła do mnie informacja o katastrofie miałam dziwną myśl że gdzieś coś o tym jakby słyszałam…
    Bardzo przyjemny i ciekawy blog. Czekam z nadzieją na analizę ewentualnych wyborów i innych ważnych wydarzeń. :)

  2. Kinga says:

    Ciekawa ta przepowiednia – szkoda że nie pamiętasz kto i gdzie o tym pisał. Ja niestety nie kojarzę, zetknęłam się tylko ze słowami pana Piotra i pana Krzysztofa. :)

    Co do pana Piotra, a więc nie tylko ja odniosłam takie wrażenie. Jego horoskopy i astrologiczne komentarze do różnych wydarzeń są ciekawe, również chętnie je czytam i od czasu do czasu odwiedzam bloga. Ale jeśli chodzi o polską scenę polityczną, w ostatnich latach prace były stronnicze, ciągle na jedną nutkę (na blogu jest tego sporo). Na astrologii wydarzeniowej się nie znam, aczkolwiek czytając te interpretacje niejednokrotnie czuło się, iż wnioski wyciągane „z horoskopu” nie tyle wynikają z faktycznych astrologicznych przesłanek, co osobistych przekonań i sympatii autora. :)

    Ja prognozami politycznymi właściwie się nie zajmuję – o wybory pytałam wyłącznie dlatego, że tuż przed Nowym Rokiem udzielałam wywiadu dla TVP Białystok i siłą rzeczy trzeba było poruszyć ten temat. Szkoda że wyemitowali tylko jakieś głupoty o pogodzie i ostatecznie cały materiał był w konwencji lekkostrawnej, o niczym.
    Nie wiem czy na nadchodzące wybory będę w ogóle stawiać karty, bo mogę nie być obiektywna. O katastrofę kart w ogóle nie pytam, jakoś nie potrafię, nie mogę.

    Ach, jeszcze jeśli chodzi o horoskop ze styczniowego NŚ, pojawiła się tam informacja, iż w styczniu i lutym w Rosji będzie działo się coś na miarę WTC, bo również będzie kwadratura Saturn-Pluton i ta kwadratura wychodzi bodajże na Słońcu Rosji. I faktycznie, w pierwszych miesiącach 2010 było u sąsiadów gorąco: m. inn. zamachy w metrze, demonstracje, niemal przewrót polityczny. Sytuacja naprawdę była napięta. Ta kwadratura jeszcze raz da o sobie znać w sierpniu i wrześniu – zobaczymy co będzie.

    Pozdrawiam :)

  3. beti says:

    Niestety nie pamiętam. To była jedna z tych noworocznych wróżb jakich w okolicach stycznia jest bez liku i chyba niedługo potom ją usunięto. długo Googlowałam żeby ją wyszukać i nie udało się, a pamiętam, że było tam coś jeszcze.

    „Nie wiem czy na nadchodzące wybory będę w ogóle stawiać karty, bo mogę nie być obiektywna. O katastrofę kart w ogóle nie pytam, jakoś nie potrafię, nie mogę.”

    Całkowicie to rozumiem. Ja nie potrafię tego wytłumaczyć, ale to całe zdarzenie otacza w moim odczuciu jakiś mrok, jakaś upiorna, złowieszcza atmosfera. Mam też wrażenie że jeszcze wiele się może wydarzyć i zmienić, raczej nie na lepsze.

  4. Kinga says:

    Czyli nie zwariowałam.
    Kilka razy przyszło mi na myśl, żeby rozłożyć karty, przynajmniej spróbować zobaczyć co się tam wydarzyło… ale czuję dziwny opór, coś odpycha od „wsadzania tu nosa”.
    Może jest to tylko energia jaką ludzie wytwarzają w/z z tymi wydarzeniami – każdy przecież jakoś to przeżywa i puszcza w eter odpowiednie wibracje które gromadzą się jak czarna chmura.
    Może również chodzi o ból i cierpienie tych 96 osób które tam zginęły? A może jest coś jeszcze innego. Fakt że również czuję gęstą mgłę, mrok, coś z czym wolę nie spotykać się face to face.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>