Zaobserwowałam, że ostatnimi czasy sporą popularnością cieszą się obrazki przedstawiające starego Żyda, który liczy złote monety – obraz sprzedawany jest jako remedium mające przyciągać do posiadacza bogactwo i dostatek. Otóż taki obrazek absolutnie nie jest dobrym remedium Feng Shui i odradzam stosowania podobnych dzieł.
Poniższy post nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, przyjrzymy się po prostu symbolicznej wymowie obrazka.
Co zatem z obrazkiem jest nie tak? Z jakiego powodu się nie nadaje na remedium przyciągające powodzenie?
Trzeba zacząć od zastanowienia się z czym kojarzy się taki stary Żyd… Pomyśl przez chwilę, jakie skojarzenia wywołuje. Ani chybi przed Twoimi oczami pojawi się wizja skąpego i chciwego dusigrosza, lichwiarza, kombinatora, wyzyskiwacza. Kogoś kto ma pieniądze, ale się nimi z nikim nie podzieli. Ba, sam też ze swojego dobytku nie korzysta, ciuła wszystko co zdobędzie, żyje oszczędnie…
Widzisz tu jakieś pozytywne konotacje?
I to jest właśnie istota zagadnienia – w Feng Shui coś co wywołuje negatywne skojarzenia nie może być dobrym remedium.
Nie mówiąc już, że cały klimat i styl dzieł przywodzi na myśl biedę (mam wrażenie że pod tymi stołami są myszy które zbierają okruszki chleba, a i sam Żyda wygląda – za przeproszeniem – jak dziad kalwaryjski…), powiedz szczerze, czy identyfikujesz się z postacią starego Żyda? Ano właśnie. Co wobec tego będzie ów obraz symbolizował? Kogoś trzeciego. Na przykład bank, lombard – coś zabiera Ci pieniądze…
Stosując takie „remedium” narażasz się na:
- długi
- interesy które przyniosą zysk komuś innemu
- straty
- konieczność oszczędzania
- przyciągnięcie kogoś kto będzie Cię oskubywał
- niedostatek
- zamrożenie pieniędzy
„Ale mi się taki obrazek podoba, moim zdaniem liczy się intencja z jaką go powieszę”.
Sęk w tym że Twoja dobra intencja wcale nie zmieni tej szczególnej warstwy symbolicznej zakodowanej w nieświadomości. Gdybyś za każdym razem gdy spojrzysz na obrazek powtarzał sobie w myślach „to jest bardzo fajny obrazek który symbolizuje dostatek” może i byłby on dla Ciebie dobry. Ale przecież tak się nie da. Za każdym razem gdy Twój wzrok choćby przelotnie pada na dowolny obiekt, świadomość nie bierze udziału w identyfikowaniu ich, nie nazywasz rzeczy które widzisz. Jednak Twoja podświadomość nie próżnuje nigdy… a dla niej podobny obraz automatycznie oznacza skąpstwo i niedostatek.
Nie pytajcie mnie, bo nie mam pojęcia skąd się wziął pomysł, że obraz Żyda liczącego monety może przynieść bogactwo. Prawdopodobnie wymyślił to ktoś, kto zupełnie nie wie na czym polega Feng Shui, ani jak działają talizmany i symbole.
Tutaj pozytywne działanie może wystąpić tylko w przypadku jeśli prowadzisz lombard, udzielasz innym pożyczek i kredytów, jesteś komornikiem lub windykatorem.




Masz racje!
Czy obraczki na palcach odpowiedzialne sa za udane malzenstwo. Znam sporo zadowolonych malzenstw, ktore nie nosza obraczek a i tak sa szczesliwe.
Symbol w Feng Shui nie ma znaczenia!
Na moim starym blogu była cała notka odnośnie obrączek. Postaram się ją tu przenieść.
Oczywiście że symbol zawsze ma znaczenie i jest bardzo ważny. Z jednej strony sporo mówi o osobie go noszącej, z drugiej – ma swoje specyficzne oddziaływanie.
Obrączki same w sobie nie są odpowiedzialne za nic, to tylko kawałek metalu. Wybór jakiegoś konkretnego modelu mówi za to jak osoba nieświadomie odbiera związek, co później również przekłada się na jakość tej relacji. No i nie sposób nie wspomnieć o prawdziwych intencjach oraz emocjach jakie towarzyszą „zaobrączkowaniu się”, bo one nadają kawałkowi metalu jakąś moc i chcąc nie chcąc sprawiają że staje się talizmanem.
A propos małżeństwa, które nie nosi obrączek a i tak wszystko jest między nimi dobrze – na pewno lepiej nie mieć obrączki w ogóle, niż nosić jakąś kiepsko dobraną i źle oddziałującą.
Dostałam żyda liczącego pieniądze i od tego momentu trafiają mi się same niepowodzenia. Co mam z nim zrobić ?
Najlepiej pozbądź się tego obrazu.
Oczywiście nie oddawaj dalej, bo po co komu bidę wciskać.
Możesz go zawinąć w czarny papier lub folię i schować, albo – co nawet będzie lepsze – spal. Patrz jak płonie i wyobraź sobie/poczuj, jak wraz z obrazem płoną wszystkie Twoje troski oraz zmartwienia. Popiół połóż na zewnątrz w takim miejscu, by wiatr go zabrał, rozdmuchał (np. na jakimś daszku lub w innym odkrytym miejscu). Ewentualnie wybierz się nad rzekę i wysyp popiół do płynącej wody.
Tym sposobem przy okazji zrobisz prosty rytuał oczyszczający.
A co jeszcze zrobić z grosikami, które są włożone w obraz ?
Przedmioty których nie da się spalić (metalowe talizmany etc.) najlepiej zakopać w ziemi. Te grosiki jak najbardziej możesz tak potraktować, albo po prostu wrzucić je do płynącej wody razem z popiołem pozostałym po obrazku.
Dziękuję bardzo za pomoc
A ja od momentu jak dostalam obraz Zyda liczacego pieniadze kupilam mieszkanie wyremontowalam je , kupilam nowe meble i co roku wyjezdzam w daleka podroz na drugi koniec półkuli ziemskiej. Wlasnie wróciłam z Chin i mam mieszane uczucia co do Feng Shui, Buddy i ich kadzidełek- dopiero to wydaje mi sie bzdura jak poznalam ich żródło. Znam wiele osob które po otrzymaniu obrazka z Zydem poprawil im sie status finansowy, mysle ze sila tego tkwi w umysle czlowieka i w tym jakie myśli ma w głowie.
Wyjątki zdarzają się wszędzie. Jeśli ten obraz Ci pomógł, ok – jeśli natomiast ktoś inny zauważy że sytuacja się nie poprawia, po prostu powinien się go pozbyć.
Żaden talizman, obrazek, feng shui czy nawet rytuał magiczny sam z siebie nie zmienią biedy w dostatek. One mogą najwyżej trochę poprawić energię. Jeśli jednak człowiek poprzez swoje myśli i uczucia stale generuje negatywność na pewno nie doczeka się cudu choćby nie wiem czym obwiesił swoje mieszkanie. W drugą stronę działa to tak samo: negatywny symbol nie zamieni w piekło życia osoby, która zachowuje higienę umysłową. Nawet jeśli przyciągnie coś niekorzystnego, osoba taka nie popadnie w spiralę zniechęcenia i nie spotęguje negatywnego efektu.
Z drugiej strony, za Twoimi sukcesami (jednak jest to sukces jeśli sytuacja materialna jest tak dobra) może stać coś zupełnie innego, tj, przede wszystkim Ty.
Na starym blogu opisałam sytuację mojego brata. Otóż żenił się, poszedł kupić obrączki. Wybrał model z tych nowoczesnych: było to połączenie białego i żółtego złota, takie dwa równolegle biegnące paski, które jednak w żaden sposób się ze sobą nie łączyły. Wzorek zasadniczo nie jest korzystny, ponieważ podkreśla różnice pomiędzy partnerami i wzmacnia konflikty wynikające z tych różnic.
Fakt faktem, związek ów nigdy dobry nie był, nikogo nie zaskoczyło że nie przetrwał dwóch lat. Naturalnie to nie obrączki przyniosły im pecha oraz rozbiły małżeństwo – obrączki tylko i aż odzwierciedlały jakość relacji (nie przypadkiem przecież wybrał właśnie takie…), energetycznie natomiast musiały wzmacniać i podkreślać niekorzystne cechy ich związku.
Gdyby dobra para nosiła podobne obrączki, pewnie wcale aż tak szkodliwe by to nie było.
oj tam- ale głupoty tu piszecie ze hej
mam 2 zydkow na sprzedaZ z moneta JEDEN ZA 200 DRUGI ZA 400 WYMIARY PODAM PISZ NA wodnik0128@wp.pl.
malowany przez malarza z mławy
bez pozdam
Mi żydek akurat wcale nie jest potrzebny, ale jeśli ktoś będzie zainteresowany…
Pozdrawiam!
kupilam dzisiaj zyda i co teraz z nim zrobic?oddam mam go do sklepu jak baba go tez nie chce??ale zamieszaliscie mi w glowie.no ludzie kochani.
Witam
właśnie przeczytałem o tym Żydku ale wydaje mi się, że symbolikę można rozumieć odwrotnie niż przedstawiono. Otóż stary Żyd to może być symbol osoby dojrzałej, doświadczonej, biegłej w robieniu interesów i osiągającej sukcesy finansowe. Przedstawienie go jako skąpca mnie nie przekonuje
pozdrawiam serdecznie
Zibi
Witaj Zibi.
Ok, to jest interpretacją jakiegoś Żyda. A spójrz proszę na te obrazy i powiedz, czy aby osobnik na nich przedstawiony wygląda jak szczęśliwy człowiek sukcesu, opływający w dostatki i osiągający sukcesy finansowe?
Na powyższych przykładach tylko drugi jakoś „ujdzie”, choć z bólem, bo scena i jego fizjonomia kojarzy się bardziej jakby facet liczył ostatnie grosiki za które musi opłacić rachunki (albo to co mu zostało na przeżycie „do pierwszego”).
.
Ostatni wygląda raczej jak żebrak. Zapadnięte policzki, pociągła twarz, smutny wyraz oczu…
Pierwszy również bardziej sprawia wrażenie biedy, niż dobrobytu, ale to akurat może efekt tego, że kolorystyka obrazka jest zwyczajnie ponura, ciemna. Uznajmy że sama postać Żyda wygląda w miarę przyzwoicie.
Żydzi przed 1918 nie mogli kupować ziemi, więc zajmowali się handlem i się w nim wyspecjalizowali.
Witam. W tym roku wybraliśmy się na wczasy i tam zobaczyłam obrazki z żydem. Kiedyś słyszałam o jego „cudownych finansowych ” możliwościach i stwierdziłam, że nie może mi już nic zaszkodzić na mój zawsze cienki portfel, więc kupiłam (5,00zł). A co tam… I od tamtej pory kiedy mam wydać jakieś pieniądze, zerkam na żyda, który na dole obrazka ma napis ” ŻYD W SIENI, PIENIĄDZE W KIESZENI”, zastanawiam się, czy faktycznie to co chciałam kupić jest mi tak bardzo potrzebne? Nie ukrywam, że jest to pomocne i mój portfel to pozytywnie odczuwa
Niech każdy robi według własnego sumienia, każda psychika jest inna i nikt wam nie powie, że to co kupujecie jest dla was dobre czy złe. Pozdrawiam.
Chciałam napisać:
Niech każdy robi według własnego sumienia, każda psychika jest inna i nikt wam nie powie, że to iż kupujecie Żyda jest dla was dobre czy złe. Pozdrawiam.
I jeszcze raz pozdrawiam
Hahaha, jak rozumiem w praktyce patrząc na swego żyda powstrzymujesz się przed nieprzemyślanymi i zbytecznymi zakupami, dzięki czemu oszczędzasz.
Jednym słowem obraz nie tyle przynosi forsę czy wspiera zarabianie pieniędzy, co pomaga nie pozbywać się kasy tam gdzie nie warto. To ładnie pasuje do charakteru i wymowy tych obrazków!
Bardzo ciekawe.
Dokładnie tak. A każdy rozumny człowiek powinien interpretować to według siebie i swoich potrzeb. Żaden żydek w domu nie nasypie kasy do wora – bo to skąpiec, przecież -ale właśnie uważam, że uczy nas byśmy się zastanowili nad wydawaniem i ma za zadanie obudzić w nas takiego żyda. Moja interpretacja obrazków mnie się bardzo przydaje i póki nie wejdzie mi w krew zastanawianie się nad niepotrzebnymi zakupami, żydek będzie wisiał
Pozdrawiam.
Kazdy Żyd przynosi szczęscie i kase tylko trzeba go powiesic w odpowiednim miejscu .otkąd mam Żyda nigdy mi nie brakuje kasy ,a kiedy go nie miałam to klepałam biedę ze siemasz!.Trzeba go tylko powiesic w odpowiednim miejscu nie może nigdy patzrec na dzwi i okno bo wtedy wyniesię pieniadze pozdrawiam…;d
Ja też interesuję się feng shui i nie zgodzę się z autorką artykułu. Przemyślenia nie idą w dobrym kierunku… Żyd to przede wszystkim symbol dostatku i powodzenia w interesach. Taki obraz może przynieść wiele dobrego feng shui dla domu i jego mieszkańców. Najlepiej żeby moneta, którą Żyd trzyma w ręce była złota a na stole był ustawiony stos monet – to przyniesie powodzenie. Taki obraz to symbol ambicji i zdolności do osiągania materialnego powodzenia. Obraz może być bardzo skuteczny, gdy zostanie poprawnie użyty. Co ważne nie wieszać na przeciwko drzwi wejściowych bo wtedy pieniądze będą z domu wypływać.
Nikt nie powiedział, że nie wolno się ze mną nie zgadzać.
„Żyd to przede wszystkim symbol dostatku i powodzenia w interesach.”
Tak, ale tylko pod jednym warunkiem – że samemu jest się Żydem, albo z innych przyczyn można się z tym stwierdzeniem utożsamić. My jesteśmy od pokoleń tak warunkowani, że postać Żyda nie jest symbolem naszego dostatku i powodzenia, tylko powodzenia kogoś obcego, kto nie zawsze zdobywa swój dostatek w pozytywny sposób.
Może garść starych przysłów i jeszcze starszych powiedzonek:
Jak bieda, to do Żyda.
Już temu bieda, kto musi prosić Żyda.
Żydowi chrzczonemu i wilkowi chowanemu nie wierz.
Co Żyd to arendarz (…karczmarz,…lichwiarz).
Gdzie chłop traci, tam się Żyd bogaci.
Stoi jak Żyd za Żydem.
Żyd Żydowi pejsów nie urwie.
Pilnuje jak Żyd interesu.
Szanują przyjaciół jak pieniądze Żydzi. (to akurat Mickiewicz).
Jak Żyd je kurę, to albo kura była chora, albo Żyd jest chory. (Dołęga-Mostowicz)
A najbardziej bawi mnie przysłowie, które pojawia się niekiedy na tych cudacznych obrazkach. Głosi ono: „Żyd w sieni, pieniądze w kieszeni.” Szczyt kuriozum.
Pierwotnie chodziło o to, co by Żyda do chałupy nie wpuszczać (w razie wizyty zatrzymać najdalej w przedsionku), bo jak już wejdzie do środka, to przepadłeś – albo uczepi się i coś odkupi za najniższą możliwą kwotę, wciągnie w interes na którym niczego nie zyskasz, albo wręcz przyszedł po dług.
Ja mam dzisiaj urodziny i właśnie dostałam taki obrazek jako prezent.
W domu mi się nie przelewa ale na chleb starcza, zobaczymy czy świadomość posiadania żydka za drzwiami pochamuje jakoś moją lekką do wydawania kasy rękę. Bardzo tego potrzebuję…
A ponadto dodam jeszcze, że te osoby które żydka mają, jakoś na brak kasy nie narzekają.
Ja na przykład kilka lat temu dowiedziałam się od pewnej starszej kobiety że jak rozsypie się sól to będzie kłótnia w domu i za każdym razem jak to mi się staje to mam tą kłótnię. Jest jednak możliwość załagodzenia sprawy poprzez zebranie tej soli i prawą ręką przerzucenie jej przez lewe ramię… u mnie to działa, zamiast kłótni mam lekką sprzeczkę która nie rani niczyich uczuć. Pewnie to jakaś autosugestia (coś w rodzaju placebo na dolegliwości) ale coś w tym jest bo działa.
Powodzenia.
Dodam, że jeśli już ktoś potrzebuje wspomagania, to zdecydowanie bardziej polecam np. taki sympatyczny zestaw do magii pieniężnej:

Są tu specjalnie dobrane zioła, olejek, świeczki, kamień, runa i kilka innych niezbędników.
Myślę że to bardziej skuteczne, niż obskurny żydek i nawet jeśli nie sprawi, że zarobimy miliony w tydzień, to przynajmniej oczyści energię.
czyli jak poprawi się byt na lepsze to przypadek , a jeśli się pogorszy to na pewno przez żydka – zastanów się co piszesz – jesteś uczulona na żydów i tyle !!!!!!!!
Nie. Osobiście nie znam i nie widziałam ani jednego przypadku, żeby takie remedium odczarowało rzeczywistość, więc mówię: z tym obrazkiem to lipa, a biorąc pod uwagę warstwę symboliczną oraz energetyczną, może on przynosić szkody i dlatego zalecam ostrożność.
Jeśli ktoś mi na blogu twierdzi, że jest zadowolony z obrazka, przecież nie będę się z nim/nią kłóciła, czy udowadniała że nie ma racji.
Właśnie otworzyłem sklepik. Od właściciela lokalu, który wynajmuję otrzymałem w prezencie obraz Żyda liczącego pieniądze. Stąd moja wizyta na blogu, szukam informacji gdzie powiesić obrazek. Odezwę się za jakiś czas i napiszę jak to wyjdzie z ta kasą:) Jeżeli nie napiszę w ciągu roku tzn, że odcięli mi internet i nie stać mnie na cafejke internetową
Pozdrawiam. Darek
Wpis z żydem cieszy się ogromnym powodzeniem (absolutnie rekordowa liczba wyszukiwań!), więc relacja „na żywo” jak obrazek działa na pewno się przyda.
A skoro już obrazek trafił w Twoje ręce, proponuję iść za wskazaniami feng shui i nie wieszać go w newralgicznych miejscach, takich jak strefa bogactwa. Może gdzieś w przedsionku sklepiku, lub innym dyskretnym miejscu pasującym do energii tegoż dzieła (piwnica, zaplecze, magazyn?) ?
Witam
Ja tez podzielam doswiadczenia tych co obraz Żyda w sieni powiesili i im szczescie pieniezne zaczelo sprzyjac, znam wiele osob ktore takiego dusigrosza w Biurze albo przedpokoju powiesili i szczescie ich nie omija, moja 1 oasobowa firma zaczela kulec i w dzien moich urodzin zobaczylam obraz Żyda na scianie w Biurze u kuzyna ktoremu sie super powodzi i postanowilam u siebie w „sieni” takiego powiesic a zaznaczam ze w naszym domu prowadze po czesci biurowa czesc mojej dzialalnosci i moj partner ma w domu dodatkowo swoj prywatny gabinet lekarski i 5 minut po powieszeniu Żyda przszedl pirwszy pacjent i do mnie klientka. Takze cos w tym musi byc.
pozdrawiam
Victoria
Straciłem Ojca mając 9 lat. Zabili Go. Ale spoko, ci co to zrobili dostali „sprawiedliwe” wyroki 4 lata. Po dwóch wyszli za dobre sprawowanie i jednego z nich niemal codziennie mijałem bo to sąsiad. Ale nie o tym chciałem. Wczoraj byłem u Taty i opowiedziałem Mu o swoim nowym biznesie. Nie minął wprawdzie jeszcze miesiąc działania, ruszyłem 1 lutego ale jest OK. Dzierżawa zapłacona, na płace dla dziewczyn odłożone i jeszcze parę groszy się uchowało na pozostałe opłaty. Dzisiejszej nocy śnił mi się TATA i tak do mnie rzekł. „Musiało się udać pamiętaj że ja tu czuwam nad wami”. Żyd wisi widać w odpowiednim miejscu ale żyd to czy Tata czuwają? A może Obydwaj??
Pozdrawiam
Darek
Bardziej prawdopodobne, że to jednak Tata pomaga.
Dość często zdarza się, że zmarli pomagają swoimi bliskimi. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy Dusza zmarłego w istocie jest Opiekunem lub Przewodnikiem, czyli Duszą która swoje lekcje już odrobiła, a teraz inkarnuje by wspierać innych. Tu jest to dość możliwe – przynajmniej „zwykła” dusza po tylu latach po śmierci ciała, nie ma o tak po prostu możliwości kontaktowania się ze światem żywych.
A czy już zdarzało się, że Tato w jakiś sposób wspierał, podpowiadał i prowadził, czy to jest pierwszy raz?
Raz mi się zdarzyło, z tego co pamiętam.
Po stwierdzeniu przez lekarza anginy nie wziąłem zwolnienia tylko pojechałem do pracy.
Szef, a muszę dodać że wówczas okazał się prawdziwym Człowiekiem, „wygonił” mnie do domu. „Nie chcesz iść na zwolnienie OK ale jedź do domu odpocznij”. Wsiadłem do auta ale poczułem się nie najlepiej, wróciłem do firmy poprosiłem by mnie odwieźli. Odwieźli mnie, odstawili autko pod dom.
A w domu…………………………………………
Po ok. pół godzinie straciłem przytomność. Pogotowie, szpital itd. itp.
Obudziłem się po dwóch tygodniach ze słowami „Skoro tak mówisz to wracam”.
Żona twierdzi, że przemówiłem do Niej. Czuwała przy mnie i prosiła bym Ich nie zostawiał. A ja wiem że słowa te były skierowane do Taty.
W rozmowie z Nim powiedział mi. „Synu jeszcze nie czas na ciebie. Masz dla kogo żyć” I wtedy mówiąc Mu „Skoro tak mówisz to wracam” wróciłem do świata żywych.
Angina okazała się wirusowym zapaleniem mózgu. Straciłem pracę ze względu na zbyt długie zwolnienie lekarskie. Mam ZAKAZ PRACY. Firma konkurencyjna „kupiła” mnie. Dali takie pieniądze i warunki pracy że zrezygnowałem z renty i poszedłem do pracy. Niestety ukochany ZUS zamiast brać składki od pensji 3000 netto 15 lat temu zażądał od pracodawcy zaświadczenia od lekarza prowadzącego zezwalającego na moja pracę. Lekarz niestety takiego mi nie wydał i musiałem wrócić na rentę.
Jestem pracoholikiem, nie potrafię nic nie robić, dlatego też po roku założyłem firmę i jestem dla siebie sam pracodawcą. Firma to może za dużo powiedziane, po prostu stworzyłem dla siebie a przy okazji dla jeszcze kilku osób miejsce pracy i tak sobie trwam.
Żyda nie należy kupować samemu!!! należy go od kogoś dostać w prezencie!
Świetnie pomyślane i napisane. Myślę, że zdecydowanie lepszym motywatorem by zarabiać więcej pieniędzy, byłoby zdjęcie np. Marylin Mornoe. Albo jakiejś innej pięknej kobiety czy mężczyzny, którzy osiągneli w życiu sukces. Bo parząc na takie zdjęcie chce się więcej i lepiej pracować. Tacy, którzy nie wierzą w zabobony, też skorzystają, bo choć taki obrazek nie gwarantuje, że staniesz się milionerem ale na pewno przysporzy ci radości życia.
a ja mam pytanie mam dwa obrazy z żydem z pieniążkami i gdzie mam powiesić
sposób na żydka to powieśić go do góry nogami i zacznie sypać pienążkami.pozdrawiam.